Metamorfozy

Julia

Droga Dagmaro!
Pisałam Ci to już niejednokrotnie, ale powtórzę jeszcze raz i będę powtarzać już chyba do końca – jesteś moją największą motywacją i determinantą mojej przemiany. Dałaś mi bodziec, dzięki któremu w końcu ruszyłam się i na poważnie coś ze sobą zrobiłam. Co lepsze, dzięki Tobie uświadomiłam sobie jak ważna i niezbędna w całym tym procesie jest wiedza przede wszystkim na temat diety i odżywiania, jak ważne są te podstawy, które zyskałam w dużej mierze dzięki Twoim postom oraz pogadankom na instastories. Choć pewnie niejednokrotnie nudzi Cię klepanie tego samego, czym jest ten deficyt kaloryczny oraz czy można schudnąć z boczków czy bryczesów (:D), zawsze odpowiadałaś na te wszystkie pytania, jak śledzę Cię już 1,5 roku. Jesteś niezmiennie prawdziwa, a poza tym niesiesz na prawdę ogromną pomoc, wiedzę i wsparcie w jednym. I jak widać, pomogłaś i pomagasz nie tylko mnie, bo armia sarenek #teamsarenki rośnie w siłę z dnia na dzień i ma się bardzo dobrze! <3

Trochę o mnie i mojej historii:

Jestem Julia, rocznik 99. Podobnie jak Ty Daga, od dziecka byłam bardzo aktywna i sport od zawsze był u mnie obecny – trenowałam pływanie sportowe 5 lat, piłkę ręczną w klubie 2 lata, jazdę konną, ruch wypełniał niemalże cały mój czas wolny, jednak nigdy wybitnie nie dbałam o dietę, nie interesowało mnie zbytnio to co jem i w jakich ilościach. Jadłam po prostu dużo za dużo, przez to będąc zawsze tą „dużą”, „największą” (Czytaj po prostu grubą) wśród rówieśników. Również nie miałam zbyt dobrych wzorców w domu w tym aspekcie – w domu jedzenie nie zawsze było najzdrowsze, było go objętościowo dużo, na każdym kroku kusiły też słodycze i inne przekąski.

Gdy nadszedł czas matur, zaczęłam zajadać cały swój stres związany z egzaminami, pochłaniając ogromne ilości słodkości, co przynosiło chwilową ulgę. Po maturze rozpoczęłam pierwszą wakacyjną pracę, która przynosząc mi dochody dała również możliwość rozporządzania własną dietą, która wyglądała 🍔🍟🍕🌮(w większości fastfoody, ale także jeszcze większe tony słodyczy). Nie ważyłam się w tamtym czasie już od dobrych paru lat, ale w całej maturalnej+wakacje podejrzewam, że mogłam przytyć około 8-10kg🤯

Czynnikiem motywującym do zawalczenia o siebie, lepsze zdrowie i lepszą sylwetkę było oczywiście własne odbicie w lustrze i moje samopoczucie, które z dnia na dzień było coraz gorsze. Brak zbilansowanej diety oraz brak aktywności zaczęły skutkować też nadmiernym wypadaniem włosów, poważnymi problemy z cerą i pogorszeniem koncentracji. Wcześniej, całe życie byłam dość sprawną i zwinną osobą, jednym słowem – całkiem wysportowaną (co odpowiada sarenkowym cechom, stąd jak pierwszy raz zobaczyłam i przetestowałam Twoje kombinacje treningów, zarówno CARDIOMASAKRA jak i wszelkie interwały na Twoim profilu to się szczerze zakochałam). A wtedy, pod koniec 2018 roku, podbiegnięcie do autobusu stanowiło dla mnie ogromny wysiłek, zadyszkę potrafiłam opanować dopiero po kilku minutach i nie mogłam się z tym pogodzić… W tamtym czasie obserwowałam już Twój profil, to był grudzień 2018 rok. Inspirował mnie oczywiście Twój wygląd, a w jeszcze większej mierze imponowała mi Twoja wiedza w zakresie ćwiczeń i diety, bo tak jak wspomniałam, dzięki Tobie wiem czym jest zdrowa redukcja, czym jest bilans i deficyt kaloryczny, jak cały proces zaplanować z głową, tak by dieta była przyjemnością, nie reżimem, no i dowiedziałam się w końcu JAK ĆWICZYĆ (szczególnie pomocne przy początkach z siłownią). Odkąd trafiłam na Twoje propozycje treningów, zapadły mi w pamięć na długo. Zapisywałam je sobie „na później” i odkładałam decyzje o pierwszej CARDIOMASAKRZE, aż nadszedł ten dzień, kiedy chciałam przekonać się o jej sile i skuteczności na własnym karku. Pamiętam, jak po swojej pierwszej wykonanej CM wstawiłam na swoje instastory zdjęcie swoich mokrych od potu leginsów (nawet Cię oznaczyłam, a Ty udostępniłaś moją relacje u siebie; myślałam, że poryczę się ze szczęścia, największa inspiracja zobaczyła, co wyprawiam za pomocą jej treningów, to było coś niesamowitego!). Lało się ze mnie srogo, ale pierwszy raz byłam tak realnie szczęśliwa i usatysfakcjonowana z treningu, serio!

Dawka wiedzy, którą przekazywałaś/przekazujesz codziennie ukształtowała w ogromnej mierze mnie i moje podejście zarówno do treningu jak i diety, co czyni Cię moją ogromną inspiracją i motywacją. Ponadto, nauczyłaś mnie, że -> upór, konsekwencja, cierpliwość, czas=sukces, efekty. DZIĘKUJE CI ZA TO!🙏🏻

Przesyłam zdjęcia mojej przemiany na kanwie Twoich treningów i motywacji <3 (1 rok czasu, -20kg)

 

Dołącz do #teamsarenki.

Jeśli będziesz potrzebować porady, zawsze znajdziesz ją na naszej grupie.

Dołącz do teamu!